Teatrzyk    Oburzeni    Księga Mądrości    Produkty    Twórcy

Dzień Podległości

TEATRZYK SUCHYCH GNATÓW ma zaszczyt przedstawić DZIEŃ PODLEGOŚCI
występują
BOJOWNIK (Tuxedo w zużytym mundurze polowym) EGZEKUTOR (Jedrzej IV Śniady, w niezużytm mundurze, z karabinem)
(miejsce straceń)
EGZEKUTOR Jakieś ostatnie słowo?
BOJOWNIK (krzyczy) Przyjdzie dzień, że nasze państwo będzie wolne i niepodległe!
(pada strzał)
(pada i bojownik)
EGZEKUTOR Ale to nie dziś...
(kurtyna)
(publika intonuje "Rotę")

Zemsta rudego Franciszka

Włosy to bez wątpienia jeden z tych elementów ludzkiego ciała, bez których da się żyć. Przynajmniej połowa ekipy Suchych Gnatów dość boleśnie się o tym przekonuje, widząc w nieodległej perspektywie czas, w którym każdy pojedynczy rozrost cebulki na głowie, będzie mogła ochrzcić osobnym imieniem. W stosownym czasie rozpiszemy konkurs na imię ostatniego z nich, a do wygrania będą atrakcyjne nagrody rzeczowe. Tymczasem zapraszamy na sztukę.


Fizyk szuka żony

Podobno miłość to chemia. Są jednak i tacy, którzy skłoniliby się ku temu, że miłość to coś bardziej metafizycznego. Inna grupa z kolei uważa, że miłość to dramat. Zwolennikom tej ostatniej formy wyrazu dedykujemy co poniższe.

Wzrok Bazyliszka

TEATRZYK SUCHYCH GNATÓW
ma zaszczyt przedstawić
WZROK BAZYLISZKA

występuje
BAZYLISZEK (Tuxedo w swoim naturalnym stroju i usposobieniu, ale z irokezem na głowie)

(środek dnia, przychodnia okulistyczna, w korytarzu walają się kartony po strzykawkach, stare rękawiczki oraz emeryci)

(na to wchodzi BAZYLISZEK)

(BAZYLISZEK liczy, że spiorunuje emerytów wzrokiem i w ten sposób ominie kolejkę)

(BAZYLISZEK piorunuje emerytów wzrokiem)

(emeryci nie reagują - jak się okazuje, wszyscy czekają na refundowaną operację zaćmy, a pierwszy wolny termin przypada na rok 2023)

(zrezygnowany BAZYLISZEK pasuje)

BAZYLISZEK
Przepraszam, kto z państwa ostatni?

(kurtyna)

(coraz głośniejsze odgłosy emerytów kłócących się, kto przyszedł pierwszy i kto zajął sobie miejsce już miesiąc temu, tylko musiał wyjść po termofor)

Kozy Alfreda Hitchcocka

TEATRZYK SUCHYCH GNATÓW
ma zaszczyt przedstawić
KOZY ALFREDA  HITCHCOCKA

występują
KOBIETA (Tuxedo zachowujący się jak w dyskoncie przy wyborze między ryżem brązowym a ryżem basmanti)
KOZY (Jędrzej IV Śniady wielu talentów oraz kopytek)

(środek pola, KOBIETA spaceruje po okolicznych łanach)

(nagle zza horyzontu wyłaniają się KOZY)

(KOZY biegną w kierunku KOBIETY)

KOBIETA (z rosnącym w oczach i ustach przerażeniem)
Przecież to KOZY ALFRE...

(nie kończy, bo zostaje stratowana przez KOZY)

(KOZY biegną w widownię)

(a kurtyna nie opada)

(MEEEEE)

POLISZYNELA

TEATRZYK SUCHYCH GNATÓW
ma zaszczyt przedstawić
POLISZYNELA

występują:
POLISZYNELA (Tuxedo w przesadnie krótkiej sukience odsłaniającej wysportowane nogi)
DRAŃ-OSZCZERCA (Jędrzej IV Śniady z miną ostatniego sprawiedliwego)


(normalne mieszkanie na obrzeżach normalnego miasta porobotniczego)

(POLISZYNELA siedzi w fotelu i nie spodziewa się niczego)

(wtem do mieszkania wpada DRAŃ-OSZCZERCA niosąc w rękach tort)

DRAŃ-OSZCZERCA (radośnie)
Wszystkiego najlepszego z okazji trzydziestych... (nie kończy, gdyż jego usta, gardło oraz przełyk niespodziewanie wypełniają się niesionym przezeń tortem przy niemałym współudziale POLISZYNELI)

(POLISZYNELA spokojnie wraca na swoje miejsce, DRAŃ-OSZCZERCA lekko puchnie na twarzy)

POLISZYNELA (mamrocząc do siebie)
Trzydzieści-srydzieści... Są starsze, do nich nie poszedł, łajza jedna.

(DRAŃ-OSZCZERCA dusząc się w spazmach dogorywa na podłodze)

(kurtyna)

(wychodzący z sali widzowie nie częstują się darmowym tortem serwowanym przez śliczne kelnereczki)

Problem

TEATRZYK SUCHYCH GNATÓW
ma zaszczyt przedstawić
PROBLEM

CZŁOWIEK MAJĄCY PROBLEM (Tuxedo bez charakteryzacji)
DRESIARZ (Jędrzej IV Śniady w filcowej otulinie)

(ciemny zakątek metropolii)

DRESIARZ (wychodząc zza węgła, prosto w twarz CZŁOWIEKA MAJĄCEGO PROBLEM)
Masz jakiś problem gościu?

CZŁOWIEK MAJĄCY PROBLEM (z refleksyjną nutą w głosie)
Właściwie to tak... Zostawiła mnie żona, sędzia przyznał jej opiekę nad dziećmi, zabrała mi dom, auto i nawet ukochanego psa, a...

DRESIARZ (przerywając)
Dobra, dobra, tak tylko sprawdzałem!

(odchodzi szybkim szeleszczącym sunięciem nóg)

(kurtyna)

(widzowie mający problem opuszczają salę na końcu)